System dziesięciu ciał został przedstawiony przez Yogi Bhadżana, i stanowi on prawdziwą wiedzę o systemie czy technice stosowanej świadomości. A patrząc ogólnie na Jogę Kundalini jest ona rzeczywiście systemem stosowanej świadomości, gdyż tak naprawdę to jesteśmy tu istotami duchowymi dla doznania ludzkiego, a nie na odwrót. Czasami ludzie mówią i działają w taki sposób, że można by pomyśleć, iż jesteśmy jedynie tymi ciałami fizycznymi, próbującymi jakoś stać się uduchowionymi.
Jak więc zastosować ducha do tej ziemskiej egzystencji? Yogi Bhadżan powiedział, że po to aby żyć ze swego układu czuciowego jaźni masz swój wewnętrzny krąg, swą wewnętrzną społeczność, swe dziesięć ciał. ‘Ale, powiedział, nie wiesz, że masz dziesięć ciał, a nawet jeśli wiesz, to nie wierzysz w to, a nawet jeśli w to wierzysz, to nie żyjesz i nie działasz tak, jakbyś miał te dziesięć ciał.’ Więc w nauce Jogi Kundalini znajdujemy te dziesięć ciał, a właściwie jedenaście, gdyż jest dziesięć ciał plus jedenaste ucieleśnienie. Masz więc ciało duszy, trzy umysły funkcjonalne, ciało fizyczne oraz pięć ciał energetycznych: ciało praniczne, linię łuku, aurę, ciało subtelne i ciało promienne. Pokrótce zapoznamy się z każdym z nich.
W naszym obecnym zmieniającym się społeczeństwie ludzi powstał niemalże kult ciała fizycznego; uczymy się tylko o nim – choć nawet o nim nie uczymy się zbyt dobrze. Mamy skłonność utożsamiać samych siebie tylko z naszym ciałem fizycznym, no może jeszcze plus nasz umysł, ale nic więcej. A jednak działa tu o wiele więcej układów i ciał, które są dużo bardziej wysublimowane, tak jak układ prany, system czakr, dziesięć ciał. Ten system dziesięciu ciał przedstawia nam jak mamy żyć jako dusza, jako duch, jak posiadać wytrwałość i wytrzymałość duszy. Potrzeba wytrzymałości i wytrwałości aby mieć tu na ziemi doświadczenie bycia człowiekiem. Jest to te dziesięć aspektów ciebie samego, które dają ci szansę oczyszczenia twej świadomości w odniesieniu do ciebie samego i twego wcielenia. Nie ma tu znaczenia, czy wierzysz w reinkarnację, czy nie; chodzi o to obecne twoje życie. Chcemy udoskonalić te dziesięć ciał tak, byśmy już nie wytwarzali karmy, a zamiast tego żyli na ścieżce dharmy. Tak jak dane nam zostało to ciało fizyczne, dane nam zostało również pozostałe dziewięć ciał o różnej subtelności, byśmy mogli wypełnić nasze przeznaczenie a nie tylko trwać w naszej karmie. Gdy wypełniasz swe przeznaczenie, wtedy wychodzisz z koła karmy.
Jest to wspaniały i prosty system jaki przedstawił Yogi Bhadżan byśmy mogli żyć kierując się intuicją i subtelnością, używając tej stosowanej świadomości. Dziesięć ciał jest potężnymi zdolnościami naszej psychiki, z których każda posiada dar przejawiający się gdy dane ciało jest silne, oraz ułomności czy braki, które się uzewnętrzniają, gdy jest ono słabe. Gdy nauczasz Jogi Kundalini, to ona działa na dziesięć ciał uczniów udoskonalając je bez względu na to, czy oni mają wiedzę o dziesięciu ciałach, czy nie. Ale miło jest wiedzieć, i jako nauczyciele dobrze byśmy posiadali wiedzę na temat dziesięciu ciał. W swym własnym wcieleniu możesz posiadać ciała, które są silne i już mistrzowsko opanowane, oraz takie, nad którymi trzeba jeszcze pracować. Yogi Bgadżan nauczał też systemu numerologii tantrycznej opartej na dacie urodzin, podobnej do astrologii, który pokazuje, które z ciał są silne, a nad którymi trzeba jeszcze pracować. Na stronie 3HO dostępny jest odpowiedni kalkulator, i zwłaszcza liczba ścieżki sumuje to w przydatny sposób.
Jest dla nas jako joginów rzeczą wartą rozważenia w odniesieniu do dziesięciu ciał, podobnie jak w przypadku systemu czakr, co idzie najpierw; czy będziesz żyć w sposób zrównoważony gdy twe ciała będą zrównoważone, czy też próbujesz żyć w sposób zrównoważony a to pomoże zrównoważyć twe ciała? Gdybyś miał czekać, aż wszystkie twe dziesięć ciał będzie zrównoważone, to mógłbyś potrzebować jeszcze wielu wcieleń. Czasami używamy naszych słabości jako wymówki dla nie korzystania z naszych darów, ale przestańmy tak robić. Jako jogini wiemy iż są jamy i nijamy, rzeczy które robisz i których nie robisz jako duchowa istota, że jest praktyka technik dla oczyszczania i równoważenia, ale jest też kodeks etyczny duchowych świadomych istot ludzkich. Nie możemy więc żyć w sposób niemoralny i niszczycielski zrzucając winę na niezrównoważoną drugą czakrę. Tak dzieje się coraz częściej w tej epoce New Age: bronimy naszych neuroz; ‘nie osądzaj mnie, pozwól mi być mną!’ Ale którym tobą? Możesz żyć jako dojrzała istota, w twej wyższej świadomości, dokonując spójnych, świadomych wyborów, uczciwie używając swej świadomości i inteligencji, ale do tego potrzeba uwznioślenia i prany, albo też możesz żyć w bólu i czepiać się swego prawa do posiadania neuroz. To się dzisiaj zdarza, że ludzie wykorzystują swą energię do bronienia swych neuroz; Yogi Bhadżan nazywa to kompensacją emocjonalną. Można czerpać swe pobudzenie z poczucia bycia zdradzonym, niekochanym, niezauważanym, wykorzystywanym, obwiniając za to wszystkich innych, Tak było zawsze, ale dziś Caroline Myss nazywa to ranologią, utożsamianiem się z naszymi ‘sprawami.’ Twój własny stan świadomości zależy od ciebie. To jest ścieżka Jogi Kundalini, a twoja karma już nie jest dłużej twoją wymówką, lub czymś co cię krzywdzi, gdyż masz swą przytomność, świadomość, inteligencję i to jest twój wybór, czy ich użyjesz czy nie.
Tak więc innymi słowy robimy obie te rzeczy na raz: pracujemy nad sobą by stale oczyszczać, wzmacniać i udoskonalać nasze subtelne aspekty, oraz żyjemy w zgodzie z kodeksem etycznym istot duchowych. I co więcej, jako byty duchowe żyjemy z prostoty duszy w obliczu niemożliwych do sprostania wyzwań, a nie tylko gdy jest to łatwe i wygodne. Tego właśnie potrzeba w tych czasach.
Sposób, w jaki Yogi Bhadżan nauczał o tych dziesięciu ciałach był bardzo ciekawy, i na swój skromny sposób spróbuję uczynić zadość temu sposobowi. Nauczał o dziesięciu ciałach w odniesieniu do dziesięciu Guru Sikhów. Każde z dziesięciu ciał odpowiada mistrzostwu jednego z Guru Sikhów. Muszę jedną rzecz powiedzieć bardzo wyraźnie: ten kurs nauczycielski Jogi Kundalini nie ma na celu uczynić z was Sikhów. Można być nauczycielem Jogi Kundalini i nie być Sikhiem, to wiecie. Ale też nie bądźcie przeciw Sikhom! Jest na świecie wielu nauczycieli Jogi Kundalini, którzy są tacy, szczerze mówiąc zwłaszcza w Europie. Nie bądźcie przeciwni czemukolwiek co jest uświęcone; po co. Są na świecie tysiące ludzi różnych wyznań, którzy są jednocześnie nauczycielami Jogi Kundalini. Szczególnie w Vancouver, Joga Kundalini i Dharma Sikhów są bardzo zintegrowane, gdyż Yogi Bhadżan nauczał jej w taki właśnie sposób. Ale może się okazać, że w większości przypadków ktoś, kto zachowuje się jak Sikh, nosi turban, wykonuje poranną sadhanę ze śpiewem Dżapdżi, chodzi do Gurudwary – małej świątyni Sikhów z egzemplarzem księgi Siriguru Grant Sahib - i publicznie odczytuje z niej urywki, jest w rzeczywistości wyznawcą judaizmu lub katolikiem. Ta ścieżka, pomimo, że nie musi się być Sikhiem by nią podążać, jest utrzymywana w linii przekazu i dziedzictwie - czyli pozostaje pod oddziaływaniem - Guru Sikhów, ale tworzy uświęconą przestrzeń otwartą dla wszystkich, a nie jakiś tajemny klub. To nie jest tak jak w epoce Ryb, gdzie obowiązywało ‘ja należę do tej religii, ja jestem w tej paczce, a ty nie!’ Dharma Sikhów stwarza świętą przestrzeń i zaprasza: ‘proszę wejść, wszyscy! używajcie tej technologii, mantry, Shabd Guru, sejwy!’ rozumiecie? Ale są ponadto niektórzy ludzie, których przeznaczeniem jest stać się Sikhami, by troszczyć się o Siri Guru Grant Sahib, by doglądać tej świętej przestrzeni dla wszystkich, i to też jest OK. To podobnie jak z buddyjskimi ośrodkami odosobnieniowymi, które są powszechnie dostępne w świecie zachodnim, i gdzie można doświadczyć medytacji buddyjskiej nie stając się koniecznie buddystą, a przynajmniej większość tych, którzy się tam udają nie staje się przez to buddystami; znam wielu Chrześcijan i Sikhów, którzy radośnie doznają tamtej świętej przestrzeni. Można jednak być pewnym, że ta głęboka święta przestrzeń buddyjska jest tworzona, utrzymywana i wspierana przez tych mnichów z Tybetu, którzy od tysięcy lat i także teraz, siedzą o wczesnej porze amrit vela, wśród świec, wizerunków, posągów buddów i dyscypliny. Dharma buddyjska, hinduistyczne, sikhijska – wszystkie są świętym dziedzictwem, a ta święta przestrzeń trwa przez wszystkie czasy, utrzymywana przez dojrzałe istoty duchowe które ją czczą, i co również wy czynicie będąc częścią tej świętej ścieżki. Ale to jest twoja dharma, bez względu na to w jakiej relacji do niej będziesz. Przeanalizowałam kiedyś filozofię życiową Yogi Bhadżana patrząc jakie rzeczy są takie same w dharmie i Jodze Kundalini, w świadomości Sikha, jogina Kundalini, w świadomości kogoś będącego w dharmie. Jest ich pięć:
Pierwsze: Czerdi kalaa. Nie życie jest ważne, ale odwaga jaką weń wnosisz. Drugie: Jestem duchową istotą tu na Ziemi dla doświadczenia bycia człowiekiem. Trzecie: Gdy nie widzisz Boga we wszystkim, to wcale go nie widzisz. Czwarte: Utrzymaj, a będziesz podtrzymany. To jest ścieżka samo-inicjacji; gdy sam siebie inicjujesz, wtedy Bóg cię utrzymuje i przyjmuje. Piąte: Jak mogę ci służyć? To jest dharma, która nie ma innego celu, jak służenie innym. W dharmie buddyjskiej także jedno ze ślubowań brzmi: ‘Wszystkie istoty ślubuję wyzwolić.’ Dharma obejmuje życzliwość wobec wszystkich ludzi i chęć służenia najwyższej świadomości we wszystkich ludziach.
Tak więc to jest wprowadzenie do przedstawienia dziesięciu ciał w powiązaniu z dziesięcioma Guru Sikhów, i by mieć jasność, że to nie będzie sikhijska religijna szkółka niedzielna. Nie interesuje nas żadna religia jako dogmat, ale jako jogini interesujemy się dharmą, Guru Sikhów gdyż kochamy rzeczy święte. Interesują nas te uświęcone nauki ze ścieżki Sikhów, która tkwiły w tle tej religii. Studiujemy życie i świadomość Guru Sikhów, którzy żyli w czasach wielkiego upadku ludzkiego ducha, i którzy w obliczu okropnej zdrady, tortur i bólu będących ich udziałem, pomimo tego wznosili się w swym mistrzostwie. Każdy z nas posiada pewien dar, pewną dziedzinę życia, do mistrzowskiego opanowania której jest powołany. Jest wiele takich dziedzin, lecz zwykle jeśli patrzysz na swe życie jest jedna szczególna, do osiągnięcia mistrzostwa w której zostałeś powołany. Będziemy przechodzić przez te dziedziny omawiając wszystkie dziesięć ciał, i każda z nich posiada wrota prowadzące do niej. A gdy życie poddało cię próbie i mistrzowsko ją opanowałeś, wtedy czynisz już na zawsze łatwiejszym dla całego rodzaju ludzkiego mistrzowskie opanowanie tego obszaru. Może to być dziedzina, pokory, posłuszeństwa, miłosierdzia, jest wiele różnych cnót, zaś co do dziesięciu Guru Sikhów, to pomimo tego, że każdy z nich był na wiele sposobów mistrzem i w pełni zrównoważoną istotą, to życie każdego z nich było szczególnym przykładem doskonałości i mistrzowskiego opanowania jednej z tych dziedzin dziesięciu ciał. Oni nie wymyślali ani nie wynajdowali danej dziedziny, ani też nie posiadali na nią monopolu, lecz mistrzowsko opanowywali jej przestrzeń, tak jak ty mistrzowsko opanujesz twoje życie. Uważamy, że każdy z dziesięciu guru, jak zresztą każda istota mistrzowsko opanowująca jakąś dziedzinę, jest przejawem boskiej inteligencji. Uważamy także – i to będzie częścią dalszych nauk, że ciało subtelne i ciało duszy trwają dalej po śmierci, przenosząc twą esencję. Cnoty, które zyskałeś i udoskonaliłeś są przenoszone w twym ciele subtelnym, które trwa przez wszystkie czasy i do którego każdy może mieć dostęp; nie ma to nic wspólnego z duchami czy podobnymi niskimi częstotliwościami. Ciało subtelne Jezusa jest całkowicie dostępne, czy jesteś chrześcijaninem czy nie. A Matka Boska, Maria – mój Boże, można czuć jak nieustannie nas obejmuje! To jest rzeczywistość mistycznej strony rzeczy, która trwa cały czas; religia wtłoczyła ją w pewne pudełko, zaś mistycy doznają jej be żadnych ograniczeń. Nie staram się przekonać was byście w cokolwiek uwierzyli, a jedynie kreślę pewne ramy w których będziemy omawiać dziesięć ciał i dziesięciu Guru, i utrzymujcie otwarte umysły. Wasze przekonania są waszymi, i ani ja ani nikt inny nie ma z nimi nic wspólnego.
To wprowadzenie było rozbudowane, ale czasami o tych sprawach rozmawia się w rodzinie 3HO w sposób bardzo skrajny i spolaryzowany, zaś ja chciałam pokazać je w sposób wyważony.